Wywiad z Büşrą, starszą menedżerką ds. produktów w firmie Doodle
Zaktualizowano: 1 lip 2026

W zeszłym tygodniu spotkałem się z Büşrą Coşkuner, starszą menedżerką ds. produktów w firmie Doodle, która kieruje pracami nad najnowszym narzędziem do planowania spotkań w świecie Doodle.
Czym jest Doodle 1:1 i dlaczego jest tak fajny?
To naprawdę ciekawe. Wy mówicie „Doodle one TO one”, a my „Doodle one ON one”. Zastanawianie się, jak ludzie będą to wymawiać, było jednym z założeń, które przyjęliśmy, zaczynając pracę nad tym narzędziem. Kiedy zaczyna się tworzyć nowy produkt, zawsze pojawia się mnóstwo znaków zapytania.
Dla Ciebie, jako organizatora, to całkowicie bezstresowe. Proponujesz terminy, które mogłyby się sprawdzić, a potem już o tym nie myślisz.
Gotowy, żeby zacząć?
Jak to więc działa? Czym różni się to od grup w serwisie Doodle?
Zaproszenia na spotkanie wysyła się tak samo jak w przypadku grup w Doodle. Różnica polega na tym, co dzieje się potem. W przypadku Doodle 1:1 wystarczy wysłać zaproszenie do jednej osoby, z którą chcesz się spotkać, a ta osoba wybiera termin i to wszystko. Oboje macie to wydarzenie w swoich kalendarzach. Spotkanie jest zaplanowane. Wystarczą tylko dwa kroki.
W przypadku Doodle Groups najpierw wybiera się opcje, a potem i tak trzeba wrócić do zaproszenia i wybrać ostateczną godzinę. Trzeba więc nadal myśleć o powrocie do zaproszenia i podjęciu jakiejś czynności. W przypadku Doodle Groups trzy etapy mają sens, ponieważ bierze w nich udział więcej osób.
To jest niesamowite.
Zgadza się. Najlepsze jest to, że nie musisz martwić się o terminy, które w międzyczasie zostaną zajęte. Jeśli masz spotkanie, a jeden z przedziałów czasowych, które zaproponowałeś uczestnikom, nagle zostanie zajęty, narzędzie po prostu nie będzie już oferować tego terminu uczestnikom. Zero stresu z Twojej strony.
Twój kalendarz naprawdę zajmuje się wszystkim.
Tak, właśnie dlatego prosimy o połączenie kalendarza – w przeciwnym razie, gdyby pojawiło się spotkanie, musiałbyś ręcznie edytować przedziały czasowe w zaproszeniu, a potem usunąć je z zaproszenia. W ten sposób nie musisz tego robić.
Czy są jeszcze jakieś inne funkcje, które sprawiają, że to narzędzie jest wyjątkowe lub naprawdę fajne?
Korzystanie z niego jest niezwykle proste, zarówno dla organizatora, jak i dla uczestnika. Na każde drugie wysłane przeze mnie zaproszenie otrzymuję entuzjastyczne opinie, że to naprawdę fajne i proste rozwiązanie. (Po każdym zaproszeniu umawiam się na spotkanie jeden na jeden ;) )
Do oczywistych funkcji należą obsługa stref czasowych, przegląd wszystkich zaproszeń na pulpicie nawigacyjnym oraz, jak wspomniano powyżej, synchronizacja kalendarza.
Jak dotychczas przebiegał proces tworzenia Doodle 1:1?
Kierujemy się opiniami użytkowników. Zaczęliśmy od prototypu, czyli MVP – rozwiązania, które jest użyteczne i pozwala rozwiązać problem. Następnie zaczęliśmy zbierać opinie.
Jesteśmy naprawdę dumni, że pracujemy nad tym narzędziem wspólnie z użytkownikami. Zaczęliśmy otrzymywać opinie od użytkowników już podczas zamkniętej wersji beta i wciąż je otrzymujemy. To niesamowite.
To naprawdę ciekawe. Trzeba było naprawdę dobrze przemyśleć, jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla użytkowników.
To właśnie nasza praca. Użytkownicy nie muszą sami wymyślać rozwiązań. Mogą po prostu powiedzieć nam, czego oczekują od narzędzia, jak chcieliby z niego korzystać i dlaczego. Co im nie odpowiada. Takie rzeczy znają naprawdę dobrze.
Moje kolejne pytanie dotyczyło największych wyzwań związanych z tworzeniem takiego narzędzia.
Największym wyzwaniem jest to, że koncepcja ta jest nowa. Istnieją już rozwiązania promujące podejście oparte na kalendarzu stałym. Jednym z nich jest przestarzała funkcja MeetMe serwisu Doodle, która funkcjonuje już od prawie ośmiu lat. To nowe narzędzie działa odwrotnie – tworzysz zaproszenie 1:1 w serwisie Doodle, a potem możesz o nim zapomnieć. A to wiąże się z pewnymi konsekwencjami, które są dość skomplikowane.
Wyzwaniem jest również przeczytanie i przeanalizowanie każdej otrzymanej opinii. Nie jest łatwo znaleźć czas, by odpowiedzieć na każdą z nich, dlatego przepraszam wszystkich, którym nie udało nam się odpowiedzieć. Otrzymujemy po prostu ogromną liczbę opinii i staramy się odpowiedzieć jak największej liczbie użytkowników.
Jestem pewien, że macie całe stosy arkuszy kalkulacyjnych z opiniami.
Do zbierania opinii używamy Airtable. To ogromna lista opinii – naprawdę miło jest widzieć, jak wiele osób dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami. I właśnie o to chodzi. Bardzo się cieszę, że mamy tak aktywną społeczność użytkowników – to naprawdę niesamowite.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy dzielą się z nami swoimi opiniami.
Nie jest łatwo znaleźć czas, żeby porozmawiać z każdym z osobna, więc przepraszam wszystkich, z którymi nie udało nam się skontaktować – otrzymujemy po prostu ogromną liczbę opinii i staramy się odpowiedzieć jak największej liczbie użytkowników.
Co nas czeka w kolejnej wersji? Jaka jest przyszłość Doodle 1:1?
Pracujemy nad rozwiązaniem, które pozwoli wam ponownie wykorzystać ten sam link. Niektórzy z naszych użytkowników biorących udział w zamkniętej wersji beta pytali o to. Wykorzystywanie cennych opinii jest częścią procesu tworzenia użytecznego produktu.
Czy planowane są jeszcze jakieś inne ciekawe funkcje?
Żyjemy w ekscytujących czasach, przechodząc wielką transformację z narzędzia konsumenckiego opartego na reklamach w narzędzie biznesowe oparte na subskrypcji. Badamy i tworzymy kolejne narzędzia, aby rozwiązywać problemy związane z planowaniem, z którymi na co dzień borykają się „zapracowani profesjonaliści” – tak nazywamy naszą główną grupę docelową. Doodle 1:1 to duży krok w tym kierunku i, tak, wkrótce pojawią się kolejne przełomowe funkcje. Porozmawiamy o nich, gdy już będą dostępne :)
Bardzo dziękuję, Büşra, za podzielenie się spostrzeżeniami na temat tworzenia najnowszego i najlepszego narzędzia firmy Doodle.
Skonfiguruj swoje pierwsze Doodle 1:1 dzisiaj i oszczędź sobie całej tej żmudnej pracy związanej z ciągłym ustalaniem spotkań indywidualnych.
Gotowy, żeby zacząć?
Powiązane treści


