Inwestycje w narzędzia kalendarzowe – Tamedia i Doodle omawiają strategię
Zaktualizowano: 1 lip 2026

Tilman Eberle (wiceprezes ds. marketingu w Doodle AG) rozmawia z Samuelem Hügli (dyrektorem ds. technologii i szefem działu przedsięwzięć w Tamedia) oraz Gabriele Ottino (dyrektorem zarządzającym w Doodle AG) na temat przyszłości i globalnej ekspansji firmy Doodle. Celem jest przekroczenie w najbliższych latach progu 500 milionów użytkowników przy jednoczesnym opracowaniu atrakcyjnego produktu płatnego.
Gotowy, żeby zacząć?
Tilman: Jak duże znaczenie ma serwis Doodle dla Tamedia, największego wydawnictwa w Szwajcarii?
Samuel: Doodle ma dla Tamedia duże znaczenie na wielu płaszczyznach. Z narzędzia tego korzysta już ogromna liczba osób – a dokładniej 200 milionów rocznie. Doodle nie jest już tylko narzędziem służącym do spędzania wolnego czasu, co było jego pierwotnym przeznaczeniem. Stało się ono natomiast niezbędnym elementem w wielu firmach.
„Uważamy, że Doodle ma ogromny potencjał rozwoju”.
Na przykład moja asystentka nie wyobraża sobie już życia bez Doodle, ponieważ uporządkowanie wszystkich spraw zajęłoby jej o wiele więcej czasu. Tak samo czują miliony profesjonalistów na całym świecie. Co więcej, Doodle jest jedyną globalną marką w portfolio Tamedia.
Podsumowując, uważamy, że Doodle ma ogromny potencjał wzrostu, zwłaszcza jeśli chodzi o liczbę użytkowników, nowe obszary zastosowań wynikające z dodatkowych funkcji oraz ogólną wartość firmy.
Tilman: W jaki sposób przejawia się międzynarodowy charakter firmy Doodle?
Samuel: Wszystko zaczyna się od zespołu: firma Doodle ma biura w Zurychu, Berlinie i Tel Awiwie. Dzięki temu w firmie panuje wielokulturowa atmosfera, którą w pełni popieramy.
„Nasz zespół ds. rozwoju produktów działa niczym think tank”.
Uważam, że zespół Doodle jest wyjątkowy, między innymi dlatego, że łączymy w sobie wiele różnych sposobów myślenia. Często otrzymujemy opinie z Berlina i Tel Awiwu, dzięki czemu zyskujemy spostrzeżenia, do których sami nigdy byśmy nie doszli. To dla nas ogromna korzyść. Osobiście uważam, że nasz zespół ds. rozwoju produktu jest niczym międzynarodowy think tank. A to jest ważne. W końcu nasi użytkownicy również mieszkają w różnych częściach świata.
W Szwajcarii serwis Doodle jest znany i używany przez niemal wszystkich użytkowników internetu. Obecnie jednak liczba użytkowników za granicą znacznie przewyższa liczbę użytkowników na rynku krajowym. Istnieją jednak znaczne różnice między poszczególnymi krajami, nie tylko pod względem liczby użytkowników; uważamy na przykład, że rynek amerykański jest znacznie bardziej otwarty na profesjonalne usługi płatne. Te spostrzeżenia pomogą nam również w procesie internacjonalizacji całej firmy Tamedia.
Tilman: Jakie plany dotyczą serwisu Doodle na najbliższe lata?
Gabriele: Będziemy stopniowo zwiększać liczbę funkcji oferowanych przez Doodle, zwłaszcza dla użytkowników profesjonalnych. Dzięki temu narzędzie to będzie w coraz większym stopniu spełniać wymagania związane z codzienną pracą biurową. Doodle już teraz umożliwia planowanie spotkań w małych i dużych grupach, a także przeprowadzanie ankiet tekstowych. Ponadto integracja z kalendarzem umożliwia synchronizację terminów i zapraszanie uczestników bezpośrednio z kalendarza.
„W najbliższych miesiącach sytuacja w dziedzinie rozwoju produktów zacznie się naprawdę ożywiać”.
Doodle Premium oferuje funkcje przypomnień i możliwości budowania wizerunku marki dla firm, MeetMe umożliwia organizowanie spotkań indywidualnych, a inteligentny chatbot Meekan wspiera pracę w Slacku i Microsoft Teams. Wszystkie te obszary staną się naprawdę interesujące w nadchodzących miesiącach i latach.
Samuel: Jednocześnie dążymy do ogromnego wzrostu i postawiliśmy sobie za cel dotarcie z naszym narzędziem do 500 milionów osób w ciągu najbliższych kilku lat. W związku z tym zamierzamy również zainwestować znaczne środki w nowy poziom Doodle Premium, który będzie uzupełnieniem naszej bezpłatnej oferty. Doodle przechodzi obecnie transformację: z platformy medialnej finansowanej przez podmioty zewnętrzne z reklam staje się platformą SaaS, za którą płacą bezpośrednio użytkownicy. Użytkownicy bezpłatnej wersji nie muszą się jednak martwić: podstawowe funkcje Doodle zawsze będą dostępne za darmo.
„W ciągu najbliższych kilku lat chcemy dotrzeć za pomocą Doodle do ponad 500 milionów osób rocznie”.
Tilman: W jaki sposób Tamedia wspiera finansowo serwis Doodle?
Samuel: Niedawno podjęliśmy decyzję o zainwestowaniu w firmę Doodle w oparciu o ambitny i strategiczny plan wzrostu i rozwoju. Świadczy to o tym, jak bardzo wierzymy w jej potencjał. Z niecierpliwością czekamy na wyniki.
Tamedia podejmuje w tym przypadku przemyślane ryzyko biznesowe – wystarczy rzut oka na nasze całe portfolio, by wyraźnie dostrzec, że staramy się wytyczać nowe ścieżki dzięki Doodle.
Tilman: Co te zmiany oznaczają dla serwisu Doodle?
Samuel: Firma Doodle będzie się dynamicznie rozwijać we wszystkich trzech lokalizacjach. Po tym nastąpią kolejne ekscytujące zmiany. Chcemy skorzystać z tej okazji, aby pokazać, że nadszedł odpowiedni moment na płatne korzystanie z narzędzi zwiększających produktywność. Nie jesteśmy jedyni, którzy tak uważają: Monday, Atlassian, Dropbox i Evernote poszły tą samą drogą.
„Jesteśmy dumni, że każda osoba w firmie Doodle może wnieść realny wkład”.
Gabriele: W ostatnich tygodniach udało nam się również obsadzić kilka kluczowych stanowisk: Jack odpowiada za produkt jako dyrektor ds. produktów (CPO), a Jens kieruje naszym zespołem inżynierów jako dyrektor ds. technologii (CTO). Jednocześnie znacznie rozbudowujemy zespoły zajmujące się analizą danych i inżynierią. Mamy szczęście, że możemy wybierać spośród tak wielu znakomitych kandydatów. Jesteśmy dumni, że pracownicy mogą wnieść realny wkład w działalność Doodle, zamiast być tylko małym trybikiem w wielkiej korporacyjnej machinie.
Tilman: Jakie korzyści płyną z tego dla użytkowników serwisu Doodle?
Gabriele: Użytkownicy korzystają z coraz bardziej wydajnych funkcji służących do organizowania spotkań. Szczególne znaczenie mają moduły oparte na sztucznej inteligencji, opracowane przez naszą spółkę zależną Meekan z Izraela, które pozwalają znacznie szybciej i łatwiej planować spotkania. Nazywamy to „inteligentnym planowaniem”. Użytkownicy mogą wybierać spośród różnych rozwiązań, z których wszystkie mają na celu ułatwienie planowania, tworzenia i prowadzenia spotkań.
„Automatyzacja kalendarza otwiera również szerokie spektrum możliwości dla nowych zastosowań!”
Wraz z ponad 10 000 użytkowników dziennie korzystamy z rozwiązania Meekan do inteligentnego planowania spotkań. Nie przestaje nas zadziwiać, jak szybko i sprytnie bot znajduje najlepszy termin na spotkanie. Otworzyło to szerokie możliwości dla nowych zastosowań, zwłaszcza w zakresie zautomatyzowanego zarządzania kalendarzem oraz personalizacji proponowanych terminów.
Samuel: Ponad 200 milionów zadowolonych użytkowników – z których wielu to prawdziwi fani Doodle – pozwala nam dalej inwestować w rozwój, projektowanie i wsparcie techniczne serwisów Doodle i Meekan.
Tilman: Sam, kierujesz działem Technology & Ventures w Tamedia. Czy są jakieś plany włączenia kolejnych start-upów do portfolio Tamedia?
Samuel: W dziale Ventures nieustannie poszukujemy nowych start-upów. Chcemy wspierać te firmy, dzieląc się z nimi naszą wiedzą, siecią kontaktów oraz zasobami finansowymi. Obecnie planujemy zainwestować przede wszystkim w sektor fintech.
„Oprócz dotychczasowych obszarów działalności planujemy obecnie zainwestować w start-upy zajmujące się technologią blockchain”.
W szczególności technologia blockchain, z której korzysta wiele z tych start-upów, otwiera przed nami – jako firmą medialną – zupełnie nowe możliwości w zakresie sprzedaży treści, udzielania licencji, a nawet tworzenia pakietów treści we współpracy z innymi partnerami. Chcemy włączyć się w ten proces już na wczesnym etapie, mając nadzieję, że jedna lub dwie z tych młodych firm z czasem wyrosną na potężne drzewa.
Gotowy, żeby zacząć?
Powiązane treści


